Bardzo chciałam złożyć Wam Bożonarodzeniowe życzenia, niestety czas mi na to nie pozwolił. Wyszło na to, że poszłam spać o 1 w nocy,a w Wigilię wstałam o 6:30, aby wyjechać o 8. Mimo to, było warto. Święta zdecydowanie się udały, spędziłam je w cudownej rodzinnej atmosferze z obowiązkową choinką, prezentami pod nią oraz przesytem ciepła i jedzenia. Poniżej kilka świątecznych zdjęć, aby ta atmosfera jeszcze się gdzieś unosiła. A ja za chwilę nadrobię blogowe zaległości.
Sama robiłaś tego aniołka? Jest cudowny! Pierniczki też wyglądają apetycznie. Te co ja robiłam są jaśniejsze i grubsze. Nie wiem czy tak powinny wyglądać, bo pierwszy raz piekłam :D Podsumowując - zdjęcia bardzo udane. :)
Świetne świąteczne fotki :))
OdpowiedzUsuńJakie cuda!
OdpowiedzUsuńJa oczywiście nie wyrobiłam się z konfiturami i robiłam je po Świętach. Co z tego wyszło lepiej nie mówić...
Bardzo fajne te zdjęcia, czuć atmosferę Świąt. :)
OdpowiedzUsuńŚliczne te zdjęcia! Uwielbiam domową konfiturę, a ta jeszcze tak czarująco wygląda... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Sama robiłaś tego aniołka? Jest cudowny! Pierniczki też wyglądają apetycznie. Te co ja robiłam są jaśniejsze i grubsze. Nie wiem czy tak powinny wyglądać, bo pierwszy raz piekłam :D
OdpowiedzUsuńPodsumowując - zdjęcia bardzo udane. :)