Miewacie czasami tzw. zastój czytelniczy? Nie ma ochoty na żadną lekturę, brak czasu i inne wymówki pojawiają się zupełnie bez powodu. Przez ostatnie dwa tygodnie miałam taki okres i właśnie dlatego na półce "Teraz czytam" wciąż widnieje ta sama książka. Ale na szczęście ten czas już minął i zabieram się za cały stos ciekawej lektury. I mimo tej krótkiej przerwy, nie mogłam odpuścić cotygodniowego posta. Przygotowałam dla Was króciutką recenzję książki nietypowej.
Niesamowicie rozkoszne koty - Stuart i Linda MacfarlaneKoty. Odzwierciedlenie mocnego temperamentu i indywidualności.
Te wspaniałe czworonogi mają wiele twarzy. Jedne to leniwe kanapowce, inne - poszukiwacze przygód czy dystyngowane damy. Jednak jakie by nie były, zawsze są uparte, uwielbiają się wylegiwać i mimo pozornej nieufności, lubią przytulać się do swojego właściciela.
Parę miesięcy temu otrzymałam w prezencie książeczkę "Niesamowicie rozkoszne koty", do której nie trzeba było mnie przekonywać. Ta niewielkich rozmiarów lektura to zbiór zdjęć i tekstów o kotach. Choć ukazują one dość arogancki charakterek tych pupili, od razu zaskarbiają sympatię czytelnika.
PS. Jak podoba Wam się nowy wystrój bloga?Wiem, jest dosyć jesienny, ale... dlaczego by nie poczuć słońca grzejącego w ostatnie letnie dni, gdy za oknem ponura,mroźna zima? :)