Jak wiadomo, jesień i zima to sezon, w którym organizm nie zawsze daje sobie radę z obroną organizmu przed różnymi wirusami, łatwo więc o chorobę. I mnie dopadło przeziębienie, które zmusiło mnie do przeleżenia kilku dni pod kołdrą.

Zazwyczaj do lekarza wybieram się dopiero w ostateczności, wcześniej staram się zwalczyć chorobę domowymi sposobami. Tak było i teraz - dzbanek herbaty z dużą ilością cytryny, miodu i domowego soku malinowego, witamina C, bułeczki z masłem czosnkowym, pastylki na ból gardła, fervexy, no i oczywiście wygrzewanie się w ciepłym łóżku.
 |
Umilacze :) |
Dziś powoli wracam do formy i mam nadzieję, że do piątku (a jest to dość ważny dla mnie dzień) uda mi się całkowicie wyzdrowieć.
A jakie są Wasze sposoby na walkę z przeziębieniem? Chętnie poczytam i być może jeszcze dziś zastosuję się do Waszych rad :)
Też często łapię przeziębienia, wtedy piję mleko z miodem :)
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię do zabawy "Liebster blog", szczegóły tutaj: http://ksiazki-moim-zyciem.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-czyli-blogowa-zabawa-d.html
Ciekawie piszesz !
OdpowiedzUsuńzapraszam
To życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
OdpowiedzUsuńCo do domowych sposobów, najskuteczniejszym według mnie jest czosnek, który się *wyciska?* i do tego sok z cytryny i to się razem ze sobą miesza i powstaje takie dziwne coś, co jest niedobre, ale pomaga. Niektórzy dodają też do tego miód *w tym ja*, bo jest lepsze :D I chyba się bierze tego jedną czy dwie łyżeczki dziennie. Poza tym herbaty z miodem, sokiem malinowym. O i też babcia zawsze robiła mi takie coś na mleku, że się je gotowało i w miedzy czasie dodaje się trochę masła, trochę czosnku, trochę miodu i się czeka aż się to zagotuje i się to wypija =] Często też zmuszają mnie do jedzenia cebuli, która też niby pomaga. :D
Trzymaj się cieplutko! :)
Bardzo ciekawy sposób(sok z cytryny+czosnek), pierwszy raz o tym słyszę :o I myślę, że wypróbuję następnym razem :)
UsuńNie bawię się w domowe sposoby ;] Nic nie biorę. A jeśli mi się pogarsza, to na nic nie czekam, tylko idę do lekarza :)
OdpowiedzUsuńCzasem herbata z sokiem malinowym, albo zwyczajnie lekarz :)
OdpowiedzUsuńNie mam specjalnych sposobów...ale ratuję się herbatką z sokiem malinowym albo cytryną;)
OdpowiedzUsuńBułeczki z masłem czosnkowym...brzmi smakowicie;)
Wracaj szybko do zdrowia!
Jesień to złoooo :O Ja zawsze zakopuję się przed przeziębieniem pod kocem/kołdrą z herbatką bądź mlekiem z miodem i odrobiną masełka- mniam.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że udało Ci się wykurować!
Zapraszam Cię do zabawy u mnie na blogu. Nie mniej, nominacja nie oznacza, że musisz brać w niej udział!
http://ksiazki-wedlug-agniechy.blogspot.com/2012/11/za-nominacje-dziekuje-zarowno-chomikowi.html
Pozdrawiam
Zapraszam do zabwy: http://takijestswiat.blogspot.com/2012/11/zabawa-blogowa.html
OdpowiedzUsuńMnie równiż jakieś choróbsko dopadło, ale dzięki temu przynajmniej mam więcej czasu na prowadzenie bloga. Mam nadzeję, że czujesz się już lepiej, a jeśli nie, to wracaj szybko do zdrowia :)
OdpowiedzUsuń