"Grzesznik" - Tess Gerritsen

Tytuł oryginału : The Sinner
Data wydania : 2004r.
Wydawnictwo : Albatros
Gatunek : thriller medyczny
Ilość stron : 320
Moja ocena : 5/6
Zakonnice. Te całkowicie oddane Bogu kobiety w habitach choć
nie wzbudzają żadnych sensacji przy głębszym zastanowieniu intrygują. Jako
ludzie popełniający błędy, często żyjący w drobnych i większych grzechach nie
jesteśmy w stanie pojąć dlaczego wybierają takie życie. Dlaczego rezygnują z
różnorakich przyjemności po to by ograniczyć się do minimalizmu, pościć i całymi
dniami oddawać się modlitwie? Zastanawia też jakie są naprawdę. Czy
rzeczywiście w ich sercach istnieje tylko Bóg? Czy są szczęśliwe?
Wydaje nam się, obojętnie czy jesteśmy katolikami czy
nie, że świat zakonnic jest
nienaruszalny. Żyją w czystości i wystrzegają się grzechu z dala od zwykłych
śmiertelników, więc dlaczego ktoś miałby pragnąć ich krzywdy? A jednak i one
nie są w pełni bezpieczne. Bo zło i śmierć może dosięgnąć każdego.
Akcja „Grzesznika”
rozgrywa się za murami zakonu ściśle przestrzegającego zasad. Zakonnice w nim
żyjące są zdecydowane być tylko i wyłącznie oblubienicami Boga. Nie wychodzą
poza bramy klasztoru, unikają zbędnych rozmów. W pokojach obowiązuje minimum
rzeczy. Wszystko ma swoją konkretną porę. Do ich zacisza wpuszczany jest
jedynie ksiądz odprawiający msze. A jednak harmonię przerywa okrutna zbrodnia.
Ofiarą wyjątkowo brutalnej napaści padają dwie zakonnice – jedna ginie, a druga
w stanie śpiączki trafia do szpitala. Kolejną szokującą informacją jest wieść o
ukrywanej ciąży zamordowanej zakonnicy. Niedługo później w opuszczonym budynku
dawnej restauracji policja znajduje straszliwie okaleczone zwłoki kobiety. Rok
wcześniej w indyjskiej wiosce dochodzi do zbiorowej egzekucji, w której zostają
zamordowani wszyscy mieszkańcy. Czy coś łączy te trzy zbrodnie? I jak uwikłały
się w to dwie zakonnice?
„Grzesznik” to
trzecia część serii o detektyw Rizzoli i doktor Maur’ze Isles. Wiedziałam o tym sięgając po nią choć
dotychczas przeczytałam jedynie pierwszą część cyklu. Toteż zaskoczyły mnie
pewne wydarzenia w życiu Jane Rizzoli, jednak nie stanowiło to dla mnie żadnego
problemu. Z pewnością dla fanów duetu bohaterek będzie to gratka.
Cała historia intryguje już od pierwszej strony i zachęca do
dalszej lektury. Tess Gerritsen znów zgrabnie wprowadza nas w świat
nierozwikłanych tajemnic. Dodatkowo jako, iż jest to thriller medyczny
zaciekawia czytelnika dawką informacji poszerzających jego wiedzę. Akcja „Grzesznika” okazuję się znacznie
bardziej skomplikowana niż z początku się wydaje i zbudowana w taki sposób, że
raczej nie da się przewidzieć jej rozwiązania.
„Grzesznik” to niezbędna pozycja zarówno dla miłośników
Rizzoli&Isles jak i thrillerów medycznych, lecz tak naprawdę powinna
zaciekawić każdego kto po nią sięgnie. Ja pokochałam Tess Gerritsen „od
pierwszego zaczytania” i wiem, że będę pielęgnować tę znajomość, którą polecam
nawiązać każdemu z Was.
Bardzo lubię książki o podłożu religijnym, choć sama religijna nie jestem. Zwykle takie pozycje kuszą mnie tajemnicą, sprawami dla mnie niepojętymi. Bardzo zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, choć zapewne gdybym miała rozpoczynać czytanie o Rizzoli i Isles zaczęłabym od pierwszej części.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco :)
nie dawno czytałam inną książkę autorki i już wiem, że z chęcią sięgnę po kolejne :)
OdpowiedzUsuńCzęsto sięgam po książki tej autorki, tej również nie pominę :)
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze książek tej autorki, ale mam wielką ochotę po wielu pozytywnych recenzjach;)
OdpowiedzUsuńPo Twojej recenzji na pewno sięgnę po tę książkę:)
OdpowiedzUsuńWitamy z powrotem :)
OdpowiedzUsuńKsiążka wydaje się być ciekawa i być może się na nią skuszę.
Tess Gerritsen i klasztorne klimaty? Przeczytałabym chętnie. Interesuje mnie klasztorne życie i jego specyfika, zwłaszcza w zakonach zamkniętych, a tu chyba o takim mowa. :) Mnie strasznie zaintrygowało w tej książce już to połączenie - thriller medyczny i zakonnice... :)
OdpowiedzUsuń